gajowiec.pl - nowości i publikacje * news and articles

Mój świat, moja pasja, moje rozumienie przyczyn i metod leczenia schorzeń, które powodują ból oraz inne dolegliwości.

Wpisy

  • środa, 27 lipca 2011
    • Kolejny mit idzie pod nóż

      Mit dotyczy przewidywalności procesu leczenia - "zrobię to i to i uzyskam ten czy ten efekt"

      Przeczytałem wczoraj artykuł we Wprost o lekarzu, który "poluje" na homeopatię, a tak po prawdzie na wszystko, czego ni da się wybadać naukowo. Jak pisze autor artykułu "Leci po: jodze, ajurwedzie, masażach, tolerancji, bioenergii..." Pojawia się tam zdanie: "homeopatą zostaje lekarz, który ma dwie lewe ręce i jedną półkulę mózgową". To jest opinia profesora... Pozostawię to bez komentarza.

      Dlaczego o tym zacząłem. Myślę, że ten artykuł pokazuję dogłębne niezrozumienie leczenia. Nie mówie tu o warsztacie rzemieślniczym wymaganym przy - dajmy na to - złamaniu nogi i umiejetnościach potrzebnych do jej dobrego poskładania. Nie mówię o umiejętności założenia gipsu na przetrącony bark, bo to także wielka sztuka. Mówię o podstawowej prawdzie dotyczącej leczenia: jest ono niezależne od terapeuty.

      Lecznie (się) jest jedną z podstawowych właściwości każdego żywego organizmu. Odbywa się niezależnie od woli, gdyż jest elementem przeżycia, swojego rodzaju systemu obrony każącego przeżyć jak najdłużej, by móc przekazać siebie kolejnemu pokoleniu. Im organizm sprawniejszy, na co wiele razy wskazywałem już, tym to leczenie idzie mu sprawniej, łatwiej. Przykładów mamy pod ręką mnóstwo: choćby najprostsze przecięcie skóry - zabliźni sie samo, bez pomocy, a jesli ulegnie zabrudzeniu - organizm będzie to sam czyścił, miejsce będzie ropiało, bronilo się a więc i leczyło. Wysterczy, by pękła kość - sama sie sklei przecież bez konieczności zewnętrznej interewencji. Katar? Wiadomo - przysłowiowe 7 dni i po temacie. To w pewnym sensie upraszczanie ale z takim zjawiskiem mamy do czynienia na każdym poziomie zachorowań i zdrowienia.

      Leczenia w sumie nie widać, choć da się je wymierzyć i wybadać laboratoryjnie, jeśli to komuś jest niezbędnie potrzebne do uwierzenia w nie. Efektami leczenia bowiem są zmiany w wynikach krwi ale także w funkcjonalności leczącego się. Z leżącego dajmy na to zaczyna być siedzącym, chodzącym, co zdecydowanie zmienia jego/jej wyniki wydolnościowe. W moim odczuciu jednak najważniejszym pomiarem jest ten, który dotyczy samopoczucia, gdyż to ono jest absolutnie ostatecznym miernikiem zdrowia.

      Jeśli ktos pyta mnie, na czym polega działanie tego czy innego zabiegu, który wykonuję - umiem to wyjaśnić, ale do pewnego momentu. W pewnej chwili kończy sie jakakolwiek wiedza i zaczyna zaufanie do Natury. Że Ona biorąc naszego 'chorego" w ręce wie lepiej, co zrobić, by mu poprawić zdrowie, że to Ona nachyli się nad nim i w swoim wewnętrznym nieomylnym konsylium zdecyduje o wyborze metody leczenia. Że Ona puści do mnie oko i powie: nie martw sie już, teraz ja to zrobię dla Ciebie, dla niego.. I to zaufanie pozwala mi osobiście wiedzieć (nie tylko wierzyć), że nie szkodząc - pomogę, że pomagając - leczę, że lecząc - czynię dobro. Brak ufności w siłę Natury jest w moim odczuciu pychą i igraniem sobie z Kimś o wiele wiele mocniejszym, niż setki profesorów małej wiary i zadufanych w sobie ludzi.

      cdn ( o ile będzie to konieczne) 

      podsumowując - to chyba będzie to:

      http://www.youtube.com/watch?v=WeILrskHZ4k&feature=related

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      mocushle
      Czas publikacji:
      środa, 27 lipca 2011 11:07
  • poniedziałek, 25 lipca 2011
    • Walki z mitami ciąg dalszy..

      Dostalem mnóstwo maili, w których przewijały się różne tematy do opisania w kwestii obalania mitów. Przystepuję więc do dalszych egzekucji.

      MIT NR 10: "przewiało mnie i nie mogę ruszać szyją": ciało, które jest zdrowe i sprawne nie będzie reagowało na żadne czynnniki zewnętrzne. Jeśli "przygotujemy" je wystarczająco, oslabimy i ograniczymi zdolność znoszenia czynnikow zewnętrznych, nie będzie potrzeba nie wiadomo czego, by ograniczyc dodatkowo jego funkcję tudzież wprowadzić po prostu w stan dysfunkcji, Tak więc - źle przespana noc i nieruchoma rano szyja tudzież lędźwia świadczą jedynie o tym, że cialo od dawna "szykowało" się do tego stanu a my mu tylko w tym wydajnie pomogliśmy.

      MIT - OBALONY

      MIT NR 11: "przy dyskopatii nie wolno uprawiać sportu": a to niby dlaczego??? skoro dyskopatia jest niczym więcej, jak oznaką mijającego czasu w kręgoslupie, a dokładnei w jego tarczach, to kto może postawić granicę uprawiania sportu  w oparciu o wiek?? Jedyne ograniczenia pojawiają się w stanach ostrych i podostrych, w pozostalych - nie ma żadnych.

      MIT - OBALONY

      cdn...

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      mocushle
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 25 lipca 2011 21:55
  • niedziela, 24 lipca 2011
  • sobota, 23 lipca 2011
    • Kręgosłup - mity i fakty.

      Wokół tematu KRĘGOSLUP narosło juz setki mitow powtarzanych zarówno w poczekalniach "do doktora", jak w autobusach, na ciasteczku u cioci i w przerwach na papierosa w pracy. najwyższy czas rozprawić się z tymi potocznie utartymi opowiastkami, które zahaczaja o głupotę i wprowadzaja nieporządek w tematykę.

      OBALAMY WIĘC DZIŚ MITY!!!

      1. MIT NR 1: "bolą mnie korzonki" - korzonki, jako element ukladu nerwowego potrafią "wpaść" w stan zapalny, ale dzieje sie to z rzadka i charakteryzuje się przeokropnym bólem.

      MIT - OBALONY

      2. MIT NR 2: "na ból pleców najlepsze są leki przeciwbólowe i dopiero po nich mozna rehabilitować" - w sytuacji bólu pacjent jest najbardziej "czytelny" dla terapeuty i to jest najwłaściwszy moment do rozpoczęcia terapii, rzadko wymagane jest podawanie leków czy to p/bólowych czy p/zapalnych, których działanie zresztą jest zazwyczaj nieskuteczne.

      MIT - OBALONY

      MIT NR 3: "jak będę ćwiczył mięśnie brzucha, to uniknę bólów pleców" - absolutna bujda do chwili, gdy ćwiczenia prowadzone są w warunkach nierównowagi statycznej miednicy, tzn nieprawidłowej elastyczności i długości mięśni sterującyh miednicą,

      MIT - OBALONY

      MIT NR 4: "gorset mięśniowy jest receptą na niebólowe życie pleców" - nie jest, bo nie stanowi on o harmonii pracy ciała, zresztą - płaski brzuch to z punktu widzenia holizmu taki niespecjalnie ciekawy atrybut człowieczeństwa, nie chcemy chyba być traktowani, jako ktoś, kto jest "płaski" ze wszystkimi konotacjami tego słowa.. zdrowe i elastyczne mięśnie to jedno a jedynie "napakowany" człowiek - to inna bajka.

      MIT - OBALONY

      MIT NR 5: "pan doktor zalecil mi ćwiczenia z kartki, która leży w poczekalni, proszę na nie spojrzec i powiedziec, czy są dobre: - bez spoglądania można powiedzieć, że są złe, gdyż każda dysfunkcja, nawet jesli wygląda tak samo, jak dolegliwość sąsiadki, ma inną charaktertystykę i mechanizmy, wzrasta w innych warunkach psychofizycznych danej osoby i dawanie kartek z ćwiczeniami, na ktorych napisane jest nie wiem co jest zwykłym niedbalstwem i bezmyslnością, a że dotyczy to zdrowia ludzkiego - można się pokusić o nazwanie tego przestępstwem wręcz.

      MIT - OBALONY

      MIT NR 6: "wypadł mi dysk i dlatego mnie boli - czy da sie to wsunąć i załatwić problem?": rzadko, rzadziutko wręcz, mamy do czynienia z dolegliwościami pochodzenia dyskowego, czyli powodowanymi uszkodzeniem struktury tarczy międzykręgowej. Z reguły ból czy unieruchomienie to z e s p ó ł czynników składających się na dany obraz schorzenia. I najmniej w tym do gadania ma dysk właśnie. Mamy bowiem jeszcze więzadła, torebki stawowe, mięśnie, skórę, powięzie..wszystko to żyje, czuje, reaguje i odbiera wszelkiego typu przeciążenia.

      MIT - OBALONY

      MIT NR 7: "na zdjęciu rtg wyszło, że mam obniżony ostatni dysk i lekarz mówi, że to dlatego mnie boli": po pierwsze naturalnie jest tak, że ostatnia tarcza w kręgosłupie lędźwiowym jest niższa od pozostałych, więc trudno określać, kiedy zaczyna być duzo za mała, a po drugie na zdjęciach rtg nie widać bólu i nie widac, dlaczego boli, więc stawianie znaku równości pomiędzy obrazem rtg a bólem jest zwykłym nieuctwem i bezmyslnością.

      MIT - OBALONY

      MIT NR 8: "na zdjęciu wyszło, że mam zmniejszoną / zwiększoną lordozę i to powoduje ból": zmniejszoną czy zwiększoną w stosunku do czego?????? i widzenie jedynie jednego odcinka kręgosłupa bez uwzględniania pozostałych jego elementów jest kolejnym "niedopatrzeniem" i wycinaniem z człowieka jednego kawałka i próbą analizy tegoż w odizolowaniu od reszty.

      MIT - OBALONY

      MIT NR 9: "boli mnie glowa, bo zmienia się pogoda": oznaką naszego zdrowia jest radzenie sobie organizmu w obciążających go warunkach zewnętrznych, a do takowych właśnie zaliczyć można ruchy powietrza, przesuwające sie masy wilgoci, zmiany ciśnienia atmosferycznego itd..jesli więc organizm nie posiada wystarczająco dużego marginesu tolerancji dla takowych zmian - odczuje to w jakiejś postaci, czy jako ból, czy inaczej; stąd kojarzenie ból i gorszego samopoczucia ze zmiennością pogody. Podsumowując - zdrowy czlowiek nie będzie reagował na takie sytuacje, a przynajmniej nie w sposób, który będzie go bolał.

      MIT - OBALONY

      Jesli przychodzą wam do głowy kolejne i chcecie je obalić wraz ze mną lub potwiierdzić ich sens - proszę o maile na adres umieszczony poniżej. ODMITOLOGIZUJMY NASZE UMYSŁY WSPÓLNIE.

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      mocushle
      Czas publikacji:
      sobota, 23 lipca 2011 22:53
  • piątek, 22 lipca 2011
  • środa, 20 lipca 2011
    • Znaki zdrowia i choroby w języku japońskim.

      O konstrukcji znaków zdrowie i choroba w języku japońskim pisze japonista Agnieszka Nowacka, której blog serdecvznie polecam, jako niezwykłe źródło wiedzy o tej - dla nas przynajmniej - pozornie zawiłej dziedzinie, jakimi są znaki.

      Agnieszka zajmuje się także nauczaniem języka japońskiego oraz wykonuje na zamówienie projekty imion pisanych w japońskim, projekty haftów dla klubów zrzeszających pasjonatow sztuk walk oraz jest tłumaczem. Jednym z największych dotychczasowych jej osiągnięć było dostapienie zaszczytu tłumaczenia dla Cesarza Japonii podczas Jego wizyty w Polsce. Więcej szczegółów:

      http://znakownia.blox.pl

      POLECAM

      ********

        Przy okazji pisania o ideogramach ai - ki - do, część wpisu poświęciłam na omówienie dodatkowych złożeń w których podstawą jest KI.
      Teraz kolejne dwa - byoki (choroba) i genki (zdrowie).

      BYOKI 病気 

      Znak  病 (byo) składa się z pierwiastka "okalającego"  i "wnętrza".
      Lewa część pierwiastka stanowi ścianę, i to ścianę dodatkowo blokowaną (dwie kreski), do tego coś w rodzaju pokrywy -  widzę to jednoznacznie jako "zamknięcie", "izolację".
      Pod spodem jest zawieszony człowiek w pudełku.
      Daje mi to wyobrażenie kim jesteśmy w chorobie - istnieniem ograniczonym i pozamykanym z każdej strony.
      O sile pierwiastka choroby świadczy fakt w jakich innych połączeniach występuje:
      mamy znak 知 który oznacza wiedzę, mądrość, inteligencję. Jeśli ten znak "obłożymy" pierwiastkiem choroby otrzymamy 痴 - głupca, idiotę, szaleńca.
      To niezwykle obrazowe - jak klatka, zamknięcie, piwnica, izolatka zamieniają mądrość w szaleństwo, inteligencję w głupotę.

      Chory to ten, którego KI zostało zamknięte !!!

      GENKI 元気
      Genki czyli zdrowy - znaki aż krzyczą oczywistością. 
      Pierwszy znak właściwie już znamy dzięki wyjaśnieniom dotyczącym ideogramów "życie" - 生 i "wcześniejszy" 先.
      元 -- górna część to stopnie, etapy;  dolna to nogi. 
      Czym zatem jest zdrowie?
       To wzrastanie, to posiadanie nóg, to kroki do góry, do przodu, to rozwój bez hamulców.

      Być zdrowym oznacza, że nasze KI jest wolne w swojej wędrówce. Nasze KI mające nogi gwarantuje nam zdobywanie kolejnych szczytów.

      Agnieszka Nowacka, japonista

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      mocushle
      Czas publikacji:
      środa, 20 lipca 2011 23:41
  • wtorek, 19 lipca 2011
    • Biodra nieustannie...

      Jestem w jakimś sensie bezbronny w stosunku do bioder :-) i ich dominacji w ciele. Po raz kolejny potwierdza się ich nadrzędna rola w stosunku do kolan, bólów tych stawow oraz tworzenia dodatkowych objawów jak  np cysta Bakera (obrzmienie kaletki podkolanowej). Igloterapia krętarzy przyniosła natychmiastowy efekt pozwalający "ruszyć" z miejsca w materii autoterapii. Odczucie pacjenta wskazało na :wyluzowanie" rejonu miednicy, ustapienie bólu i wrażenia ściagania w kierunku tyłu ciała. fantastycznie.. Zadane ćwiczenia rozciagające rejon biodra i sterujące miednicą. W drogę ku zdrowiu..

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      mocushle
      Czas publikacji:
      wtorek, 19 lipca 2011 20:21
  • sobota, 16 lipca 2011
    • Prelekcje dla klubów i organizacji..

      Szanowni Państwo

      informuję o kolejnej ofercie, która "dojrzała" do przedstawienia: prelekcje dla klubów oraz organizacji specjalizujących się w sztukach walk. Z przyczyn "przynależności" najbliżej mi oczywiście do aikido, ale tematyka, którą objąłem tematyką prelekcji, dotyczy wszystkich pasjonatów sportów walk.

      Tematyka prelekcji:

      Wybrane zagadnienia z zakresu anatomii funkcjonalnej narządu ruchu człowieka przez pryzmat sztuk walk.

      Wykłady podnoszą znacznie poziom wiedzy ćwiczących w zakresie znajomości ciala człowieka, co zwiększa bezpieczeństwo podczas zajęć i poza nimi. Stanowią dopełnienie wiedzy przekazywanej przez nauczycieli szkół walk. Mogą byc także niezwykłą atrakcją podczas zjazdów organizacji czy też staży klubowych, jako element podnoszący ich wartość i atrakcyjność.

      Zakres prelekcji oraz koszty ustalam z zainteresowanymi.

      Zapraszam.

      ***

      I recomend my lectures on:

      "Functional anatomy of human body Vs martial arts."

      My lectures are based on my practical knowledge gained in 16 years of professional activity as physiotherapist. They help to increase the knowledge of the martial arts practitioners and make your dojo hours safer. They also fill the gaps between what senseis deliver to you and what is commonly known. My lectures are also very valuable during various congregations and meetings of martial arts clubs, organisations or groups.

      Feel free to ask for details: gabinet@gajowiec.pl


      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      mocushle
      Czas publikacji:
      sobota, 16 lipca 2011 11:41
  • czwartek, 14 lipca 2011
  • poniedziałek, 11 lipca 2011

Wyszukiwarka

Tagi

Kanał informacyjny