gajowiec.pl - nowości i publikacje * news and articles

Mój świat, moja pasja, moje rozumienie przyczyn i metod leczenia schorzeń, które powodują ból oraz inne dolegliwości.

Wpisy

  • czwartek, 30 kwietnia 2015
    • Neuroaiki - a new physiotherapy approach for post stroke patients.

      NEUROAIKI – A NEW PHYSIOTHERAPY APPROACH FOR POST STROKE TREATMENT. PHYSIOTHERAPY AND AIKIDO IN ONE.

       

      Humans change second by second, right from the moment they become an integral individual somatoemotional system. That proces changes in reply to environmental demands, age, and aims we need to achieve. It is a permanent learning. But it also can be dramaticaly interrupted by an accident, a stroke, amputation or a sight loss etc. Then a human being faces a need of seeking for a reliable compensation, a path to manage the new me. There is no time to unlearn. It is already done. Suddenly, unexpectedly but done. Everything gets changed. And there are two ways out that seem reasonable: you can start again or surrender. You can take your life in your own hands again and try to create it into something new and physiotherapy is one of the tools to help. Psychology is there to help to find the new me, get rid of fears and support the new construction. Physiotherapy is there to work with locomotor system mostly but for it integrates the whole personality – it fully influences our being – who we are, what world we create, what are our expectations for the present and future, for our close relatives, friends and strangers. The number of physiotherapy approaches has grown, some are more revolutionary, some are less but they all give us a chance to pick the right tool to adjust it to the very situation and to the patient.

       

      Mixing physiotherapy and aikido came by no mistake. Aikido is for everyone, your age does not matter, your physical abilities do not matter, your finantial status does not or your other abilities do not matter. All you need is a will to practice it. You will unlearn your moving patterns first to learn the new ones. It will lead you through learning of sychronization of both sides of your brain and body. Your body stands on hips so aikido will take you to learning your hips and coordinating them with your new breath. Aikido has a starting point but it never ends, there is no form that we are to achieve. It is a permanent process of learning your new self, new blood circulation, new breath, new locomotor system. It needs your patience and crossing over your own bareiers. And this is where aikido meets physiotherapy.

       

      Neuroaiki – I gave it this name, deals with a sudden unlearning caused by a disease, a stroke, a car accident or any cause that changes you as a human being. It deals with a human facing a new life, usually not the life of dreams but the real one, an everyday life that requires tough decisions and new abilities. You will not have to unlearn because the very moment of change did it for you, leaving your soul uncertain, sometimes fearful and your personality in a need of re-habilitation. All you must do is to compensate for the lost abilities, construct the new you on an unknown ground. Aikido can give you a helping hand...

       

      If you find yourself in the situation I have just described, you can become a part of my programme. You can attend it, challenge it, gain advantage from it. Aikido has no limits and that is what makes it a path worth walking.

       

      Basic aims of neuroaiki is:

      1. to help to coordinate both body sides again,

      2. to get a new quality of breath and movements,

      3. to get a reliable self certainty for everyday life.

         

         

      Neuroaiki classes will contain:

      1. basic information on aikido, a demonstration of chosen moves and techniques,

      2. describing the aims of neuroaiki classes,

      3. classes routine based on:

      • learning how to breathe correctly,

      • feet excercises and communication with the ground (grounding),

      • shoulders coordination excercises,

      • hips coordination and elasticity excercises,

      • whole body coordination excercises,

      • traditional aikido wooden weapons workouts (jo, boken).

       

      Neuroaiki classes will be conducted by: Bartłomiej Gajowiec, physiotherapist, aikido practitioner,

      Location: Center of Prophylactics and Treatment of Locomotor System in Konstancin, 5 Mostowa Street,

      Minimal number of participants to launch: 6

      Fee: 70 zł per class for one person, (promo fee, valid till 1st July 2015)

      Class duration: 1 hr

      We are planning to start: : 18 th May 2015 at 5 pm,

      Those who are willing to participate are requested to bring an loose clothing, easy to use during physical workouts. All participants will practice barefooted. Elements of traditional Japanese etiquette will be a part of the learning process in dojo (place to study aikido)

       

      Feel free to step onto an neuroaiki path

      Bartłomiej Gajowiec

       

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      mocushle
      Czas publikacji:
      czwartek, 30 kwietnia 2015 10:55
  • środa, 29 kwietnia 2015
    • Neuroaiki - nowa propozycja fizjoterapeutyczna dla chorych z porażeniami połowiczymi

      AUTORSKIE ZAJĘCIA WZBOGACAJĄCE SCHEMAT USPRAWNIANIA OSÓB PO UDARACH POŁOWICZYCH.

      OPRACOWANE W OPARCIU O ĆWICZENIA STANOWIĄCE PODSTAWĘ SYSTEMU SZTUKI SAMOOBRONY

      AIKIDO

       

      Rozwój psychoruchowy człowieka odbywa się stale od momentu urodzenia aż do śmierci. Jest procesem zmieniającym się ze względu na wymogi czasu, wieku, okoliczności, celu stawianego przed człowiekiem na danym etapie życia. Jest nieustannym uczeniem się. Trwanie tego procesu może zostać złamane (przerwane, zawirusowane) zdarzeniem, które nieodwracalnie zmienia jego bieg: wypadkiem, udarem, amputacją, utratą wzroku itd. Wtedy to człowiek staje przed faktem konieczności poszukiwania „na szybko” nowych wzorców ruchowych, nowych schematów działania swojego układu ruchu, który obsługiwany jest przez wewnętrzny komputer analizatora kinestetycznego. Nie ma już czasu na oduczanie się. Oduczeniem stało się to bowiem zdarzenie. Stąd swoista drastyczność procesu. Z chwili na chwilę. Z dnia na dzień. Wczoraj było inaczej, dziś jest całkiem inaczej i trzeba odnaleźć sposób na radzenie sobie. Wyjścia są zazwyczaj dwa a determinowane są wieloma czynnikami: można podjąć wyzwanie lub się poddać. Można wziąć swój los w ręce i ponownie próbować nadać mu kształt, ucząc się nowego ja. Tu wkracza fizjoterapia ze swoimi metodami usprawniania, psychologia, która ma za zadanie pomóc odnaleźć choremu nowego siebie i wesprzeć go w pozbywaniu się lęków, niewiadomych, niepewności wszelkiego rodzaju, dodać mu wiary i otuchy. Fizjoterapia najogólniej pracuje z narządem ruchu ale przecież ten będąc płaszczyzną integrująca osobowość ludzką, stanowi o nas, o tym, kim jesteśmy, jacy jesteśmy, jaki jest nasz świat, oczekiwania wobec otoczenia, przyszłości, bliskich i obcych nam ludzi. Ilość metod służących przywracaniu sprawności jest coraz liczniejsza, niektóre są bardziej odkrywcze, inne mniej, ale wszystkie one dają możliwość wyboru środka terapeutycznego, dostosowania go do konkretnej stytuacji leczniczej, do konkretnej osoby, która próbuje wywalczyć dla siebie nową jakość życia.

       

      Propozycja wprowadzenia do fizjoterapii ćwiczeń pochodzących z form ruchowych dalekowschodniej sztuki walki aikido nie jest przypadkowe. Aikido jest dla wszystkich, bez względu na wiek, stopień zaawansowania ruchowego, sprawności. Wystarczy go tylko chcieć. Jest po pierwsze procesem oduczania się dawnych wzorców ruchowych, by zrobić miejsce dla nowych. Jest procesem synchronizowania koordynacji ruchowej obu stron ciała. A będąc oparte o biodra i wymagając od ćwiczącego skupienia nad płynnym zespalaniem ruchów bioder z pozostałymi elementami narządu ruchu, tworzy niepowtarzalny system bodźcowania i nagradzania ćwiczącego. Aikido ma początek, ale nie ma końca, nie przewiduje bowiem formy, do której docieramy. Jest procesem doskonalenia ruchu, synchronizacji ciała, a w nim oddechu, układu sercowo-naczyniowego, stawowo - mięśniowego, całości człowieka. Jest drogą pracy i cierpliwości, pokonywaniem oporów w samym sobie. I tu docieramy do punktu, w którym aikido spotyka neurofizjoterapię.

       

      Neuroaiki – gdyż taką nazwę dla tego procesu proponuję – ma do czynienia z sytuacją, w której drastycznie oduczony swoich dotychczasowych wzorców ruchowo – osobowościowych chory staje przed koniecznością poradzenia nowej sytuacji i niejednokrotnie przepełnionego po brzegi lękiem o przyszłość. Nie trzeba już oduczać nieczego, bo to zostało dokonane udarem. Pozostaje druga część pracy: wyzwanie dla skompensowania zmiany w całości osoby, budowanie całkiem nowego siebie na nieznanych fundamentach. Pokonanie lęku. I tu aikido może wykazać się nieprawodpodobnym wsparciem.

       

      Propozycja stworzenia programu usprawniania chorych po udarze przewiduje udział w nim wszystkich chorych, którzy chcą w nim uczestniczyć. Aikido nie stawia ograniczeń. Korzyści płynące z ćwiczeń mogą być ośmielające do dalszych poszukiwań form ruchowych, relaksacyjnych, rozciągania, oddechu. Synchronizowanie zawirusowanej strony ciała z tą zdrową, nowa jakość oddechu, dynamiki ciała – to podstawowe cele neuroaiki. Rozwój, rozwój, rozwój. Niekończące się usprawnianie siebie, jako całości.

       

       

      Plan pracy w terapii neuroaiki:

      1. wprowadzenie podstawowych informacji dotyczących założeń samego aikido (połączenie z pokazem zarówno z partnerem, jak i bez),

      2. przedstawienie celów stawianych przed grupą,

      3. prowadzenie zajęć z wyszczególnieniem następujących elementów:

      • ćwiczenia oddechowe,

      • ćwiczenia stóp (uziemienie),

      • ćwiczenia koordynacji obręczy barkowej,

      • ćwiczenia elastyczności i koordynacji bioder,

      • ćwiczenia zespalania ze sobą wszystkich składowych narządu ruchu,

      • ćwiczenia z przyborami (kije).

       

      Prowadzący: Bartlomiej Gajowiec, fizjoterapeuta, specjalista I st w rehabilitacji,

      Miejsce zajęć: Centrum Profilaktyki i Terapii Narządu Ruchu w Konstancinie, ul. Mostowa 5, Minimalna ilość osób potrzebnych do uruchomienia grupy: 6

      Cena jednostkowa za zajęcia: 70 zł / os (cena promocyjna do 1 VII)

      Czas trwania zajęć: 1 godz

      Planowany termin rozpoczęcia cyklu: 18 maja godz 17:00

      Chętni do uczestniczenia w zajęciach proszeni są o zabranie ze sobą ubioru sportowego umożliwiającego ćwiczenie – np. dres, ćwiczenia odbywać się będą na bosaka, z uwzględnieniem elementów tracydyjnej etykiety japońskiego dojo (miejsca nauki).

       

      Gorąco zapraszam

      Bartłomiej Gajowiec

       

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      mocushle
      Czas publikacji:
      środa, 29 kwietnia 2015 22:30
    • Rekomenduję ANATOMIĘ EMOCJONALNĄ

      Spośród pozycji dostępnych na rynku, wyróżnia się jedna, która w niezwykły sposób przedstawia zagadnienie rozwoju i zdrowia człowieka, ale i chorób, które powstają wskutek nieprawidłowości w emocjach.

      Pozycja jest już dostępna także u mnie, cena jednostkowa: 70 zł. Gorąco polecam świadomym czytelnikom.

       

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      mocushle
      Czas publikacji:
      środa, 29 kwietnia 2015 09:46
  • poniedziałek, 27 kwietnia 2015
  • poniedziałek, 20 kwietnia 2015
    • O chorobie...

      "Czasami choroba daje ci możliwość ucieczki od czegoś, czego nie chcesz robić, w związku z czym istnieje dużo przyzwolenia na chorobę w twoim otoczeniu, żeby uniknąć przymusu robienia czegoś innego. Jednak, gdy zaczniesz ze sobą taką grę, otwierasz drzwi do większej , i jeszcze większej choroby."

       

      *

       

      "Jeśli lekarz nie wierzy, że możesz wyleczyć się z choroby, twój związek z lekarzem staje się skrajnie szkodliwy."

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      mocushle
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 20 kwietnia 2015 16:27
  • poniedziałek, 13 kwietnia 2015
    • Relacja z Konferencji w Centrum Terapii Manualnej dr. Andrzeja Rakowskiego

      W sobotę miałem ogromną przyjemność mówić o biodrach w Centrum Terapii Manualnej Andrzeja Rakowskiego podczas Konferencji Naukowej zorganizowanej przez CTM.

       

      Prelegenci przedstawiali przeróżne zagadnienia terapeutyczne: prace na bliznach pooperacyjnych na wargach (Zbigniew Nowosad), koncepcję pracy osteopatycznej z tarczycą (Michał Biniecki), pomysł na pracę z czynnościowo zmienionymi tkankami u pacjentów z hemiplegią (Grzegorz Boczkowski), ale i wprowadzono do świadomości zebranych fakt istnienia pracy pionierskiej, która ma za zadanie wykazać możliwość wpływu terapii odruchowej na tzw. niepłodność pierwotną u kobiet (Andrzej Rakowski). Dokładny opis wpływu odruchowego na pracę z ciałem przedstawił zespół Janiny Słobodzian Rakowskiej.

       

      Dziękuję za zaproszenie i atmosferę. Z CTM będziemy współpracować w ramach akcji, którą przygotowujemy w MOVEIMY Action Group, do czego gotowość zdeklarowały obie strony. Czekam na kolejne spotkania z tymi bardzo motywującymi mnie do działania ludźmi.

       

      (Maćkowi i Agnieszce dziękuję za prezentację, Kasi za całą jakże nieocenioną resztę)

       

       

       

       

       

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      mocushle
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 13 kwietnia 2015 11:28
  • wtorek, 07 kwietnia 2015
    • Opór czyli ból.

      Ciało człowieka zbudowane jest z elektrycznie aktywnej wody, reagującej na ludzkie emocje zmianą polaryzacji, stanu kryształów, wypełniającej praktycznie każdą przestrzeń komórek, z których utworzone są tkanki. Konstrukcje tkanek stanowią rzeczywistość przestrzenną, która stanowi o naszej fizjonomii, widzianej przez otoczenie, postrzeganej, jako my. Tkanki strukturalnie budują ciało. Są jego formą, trójwymiarem, namacalnością.

       

      U podstaw tworzenia ciała jednak leżą emocje. Bezwarunkowo. Ich intensywność, barwa, wysycenie, intensywność, pochodzenie.To one stanowią o tym, jak pracują tkanki, które wykonują li tylko wolę emocji. To emocje układają tkanki względem siebie, rozdają karty w grze o nasz kształt, żywotność, naszą witalność, o nasz puls we wszystkich jego formach od komórkowej poczynając, po te najwidoczniejsze. Pulsowanie i jego intensywność stanowią podstawową ale i zasadnicza formę świadcząca o życiu komórek ---> tkanek ---> narządów ---> ciała. Pulsowanie żywej materii w nas odzwierciedla także naszą emocjonalność właśnie: lęk wywołuje inny rytm ciała, strach inny, gniew inny, radość inny, płacz inny, śmiech inny, krzyk inny. Ciało słucha emocji. Im głębiej wbudowane, wpisane, tym zdecydowaniej stanowią o nas, o tym, kim jesteśmy, jak wyglądamy, co niesiemy między innych.

       

      Głębokie mięśnie ciała stanowią nasz wewnętrzny pion, szkielet szkieletu i nie mówię tu teraz o podporowej funkcji poukładanych na sobie kości. To te najbardziej pierwotne mięśnie, tworzące najgłębszą warstwę, na którą nakładane są kolejne i kolejne pracujące na sobie grupy, narządy. I te właśnie najgłębsze mięśnie skomunikowane są z naszymi najwcześniejszymi przekonaniami, są nimi wręcz wysycone, stanowiąc bowiem ich pierwotne środowisko życia. Nasza postawa, lokomocja, reaktywność na wszelkie zdarzenia, z którymi stykamy się w życiu, to, co w nie niesiemy sobą, jakie przekonania, jest ściśle powiązane z najgłębszymi mięśniami ciała.

       

      Każda tkanka wykonuje w ciele ruch. Ruch ten wynika z wewnętrznego drżenia właśnie, które leży u podstaw życia. Wszystko w nas drży i pulsuje, skręca się i odkręca, wypełnia i opróżnia: komórki, tkanki, ich zespoły, narządy (serce, płuca, jelita, nerki...). Ruch ten, a raczej ruchy, są fundamentem życia. Wszystko rusza się względem wszystkiego i to gwarantuje równo-ważność w ciele. Równo - ważność napięć błon, powięzi, kieszeni, w których są narządy, przepon, które je dzielą, wpływów wzajemnych przeróżnych pomp, które nieustannie pracując - utrzymują żywotność organizmu. Ograniczenie lub zahamowanie tego ruchu stanowi wstęp do dysfunkcji.

       

      Jaki czynnik potrafi hamować swobodę drżenia, naturalnego ruchu tkanek, co może spowodować ich zapadnięcie się lub nienaturalne wypełnienie, wydęcie, rozdęcie, naprężenie? Ano emocje... I one to powodują, że klatka piersiowa się nadyma, próbując  coś udowodnić światu, to one powodują opadnięcie pleców i garbienie się w poczuciu beznadziejności i przegranej, to one wciskają usztywnianą szyję w tułów utrudniając możliwość swobodnego wyboru drogi, to one wydymają brzuch, usztywniają mięśnie żucia, to one nadaktywizują układ nerwowy, wzmagając ciśnienie w jego obrębie... Za tym wszystkim idzie nieharmonijność pracy elementów ciała, a więc przymuszenie go do wysiłku, by utrzymać się przy życiu. Kompensacja, jak już wiemy, jest kosztowna a pierwszym sygnałem świadczącym o niej jest ból.

       

      Ból a opór? Opór czego, względem czego? Opór przed zmianą stanu, w którym trwamy. Opór przed poruszeniem najgłębiej umiejscowionych mięśni, wypchanych określonymi przekonaniami, które tworzą nas, nasz charakter, nasz rys i bez których nie wyobrażamy sobie siebie. Opór przed zmianą tego czegoś w nas, co - gdyby zostało zburzone, naruszone - zmusiłoby do dotarcia do najgłębszych pokładów emocji, a te spowodowałyby lawinę niekontrolowanych przez świadomość reakcji. te zaś poprowadziłyby nas w nieznane, a ilu jest na tyle odważnych, by wyruszyć w kierunku, którego nie zna? By dokonać rewolucji emocjonalnej, która ma nas wyzdrowieć? By zmienić swoje przekonania, na których ktoś nas wychował, w jakimś sensie stworzył nas i nasz świat wewnętrzny. Jak wielkiego zaufania do siebie to wymaga? Jak wielkiego zaufania do Wszechżycia, do Natury, do Zdrowia, do Równowagi.

       

      Zmaganie się z własną niechęcią jest wysiłkiem, tarciem, niejednokrotnie mocowaniem się z tym, co nas spotyka. I zazwyczaj jest mocowaniem z naszymi przekonaniami dotyczącymi życia, zdarzeń, w których uczestniczymy. Przekonania o tym, że nie można odpuścić, że trzeba walczyć, że tylko wysiłek się liczy i nasz wkład w pokonywanie przeciwności życia ma sens, powodują konflikt. Im większy opór z naszej strony, tym większy konflikt. Wyobraźmy sobie staczający się na nas powoli samochód, który chcemy utrzymać za wszelką cenę, by nas nie przygniótł. Jak długo wytrzymamy? Jak długo nasze ciało będzie w stanie stawiać opór? Co wydarzy się, gdy przestanie wytrzymywać? Jak będzie wyglądać nasze ciało, umysł, jakie pomysły się pojawią, by jednak sytuacja toczyła się po naszej myśli...a samochód napiera. Przekonania o tym, że życie musi boleć, że ciało jest skazane na ból, cierpienie. Jakże skuteczne koło samonapędzających się przekonań.

       

      Ból to opór przed zmianą. Opór kończy się bólem. Bólem ciała, które stworzone jest przez emocje od początku do końca. Bólem ciała, które na emocje reaguje, które możemy zmuszać do tłumienia ich odczuwania, ale skończy się to... bólem.

       

      Nieoporowanie, schodzenie z linii naporu, mądra elastyczność i nie zmaganie się z życiem i jego zdarzeniami - marzenie??? Raczej pomysł na życie bez bólu.

       

      cdn...

       

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      mocushle
      Czas publikacji:
      wtorek, 07 kwietnia 2015 12:15
  • czwartek, 02 kwietnia 2015
    • Zawsze jest pora na....

      Nieee, nie na lody, choć i te już niedługo skuszą, szczególnie bakaliowe :-)

       

      Rozpocząłem współpracę z Trenerem Wellness, Panią Małgorzatą Świątek. Małgosia specjalizuje się w przeprowadzaniu analizy składu ciała, pomaga zbilansować sposób odżywiania, dobiera odpowiednie suplementy oraz doskonale motywuje do pracy nad tymi aspektami naszej świadomości zdrowotnej.

       

      Absolwentka Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej, do niedawna czynna zawodniczka warszawskich klubów siatkarskich, trener zdrowego odżywiania. Kontakt z Małgosią bezpośrednio pod numerem telefonu: 600 837 514

       

      Zapraszam wszystkich, którym na sercu leży zdrowie ciała, a przez to lepsze samopoczucie, zdrowsze życie.

       

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      mocushle
      Czas publikacji:
      czwartek, 02 kwietnia 2015 09:43
  • środa, 01 kwietnia 2015
    • Świątecznie

      Aura za oknem jak zawsze płata figle, ale...taki mamy klimat :-). Pośpiech z dnia na dzień jak zawsze, ale...takie mamy życia :-). Święta za rogiem, więc proszę przyjąć życzenia:

      refleksyjnych, pogodnych i łączących, nie wiem, czy objedzonych po czubek głowy, ale czemu nie, a z pewnością aktywnych, by zrzucić z siebie to nazbierane w trakcie tygodni, miesięcy napięcie, przegonić troski i rozjaśnić swój pomysł na dalsze. W końcu t o są Święta ODRODZENIA.

       

      Hikari Fizjoterapia życzy Wesołych Świąt!

       

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      mocushle
      Czas publikacji:
      środa, 01 kwietnia 2015 10:28

Wyszukiwarka

Tagi

Kanał informacyjny