gajowiec.pl - nowości i publikacje * news and articles

Mój świat, moja pasja, moje rozumienie przyczyn i metod leczenia schorzeń, które powodują ból oraz inne dolegliwości.

Wpisy

  • środa, 30 kwietnia 2014
  • poniedziałek, 28 kwietnia 2014
  • niedziela, 27 kwietnia 2014
  • czwartek, 24 kwietnia 2014
    • Wiosna w pełni...

      ...a niektórzy narzekają na dodatkowe i zbędne kilogramy, poniżej załączam niezwykłą poradę dla tych, których czas w tej materii nagli (z przymrużeniem oka ;-))

       

      „Najlepiej wykonujemy to na czystym dywanie mniej więcej dziesięć razy po sobie, przytem zważać trzeba, aby cały ciężar ciała spoczywał na obwisłej warstwie brzucha i aby przejścia na strony boczne jak najszybciej się odbywały…”

       


      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      mocushle
      Czas publikacji:
      czwartek, 24 kwietnia 2014 21:10
    • Refleksje o książce

      Wczoraj skończyłem czytać książkę, która utwierdziła mnie w przekonaniu o tym, iż moje widzenie problematyki dysfunkcji miednicy nie jest odizolowanym od rzeczywistości myśleniem idealisty :-), ufff...

       

      A HEADACHE IN THE PELVIS wpadła mi w rękę niechcący, przyniósł ją...pacjent. Zdesperowany człowiek, który poszukiwał pomocy w związku ze schorzeniem, które mocno naruszyło mu życie a desperacja, z którą to czynił, jest godna szacunku.

       

      Książka, która nie ma swojego polskiego przedruku, a w moim rozumieniu mieć powinna ze względu na niezwykle szerokie spojrzenie na przyczyny dysfunkcji miednicy mniejszej zarówno u kobiet, jak i mężczyzn. Jasno i konkretnie wyjaśnia Autor swoją wizję pracy z pacjentami uskarżającymi się na mitologizowane już dolegliwości typu "stany zapalne prostaty" tudzież wulwodynia. Palcem wręcz pokazuje, co wynika z doświadczeń zbieranych latami i jak niewiele czasem trzeba, by wykonać prawidłowy proces diagnostyczny, a z tego - jak wiemy - już krok do dobrej terapii. 

       

      Autor nie oszczędza schematów, które rozsiadły się w świecie medycznym i rządzą się już własną dynamiką. Nieustanne przywiązywanie wagi do stanów zapalnych lub ignorowanie tego, co mówią pacjenci, jest jakąś szeroko zakrojoną patologią nie tylko w naszym światku. Zarzucanie chorych wyrokami, które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością i generowanie mroków ponad dolegliwościami, utwierdza wielu z nich w przekonaniu o tym, iż ich życie skazane jest na ciągły ból, problemy we współżyciu tudzież operację za operacją, które zamiast poprawiać stan miejscowy - jedynie go pogarszają.

       

      W pracy dużo uwagi poświęcono istocie świadomości oraz pozytywnego rozpatrywania istoty bólu jako przyjaciela, a nie wroga, jako wskazania , iż organizm potrzebuje pomocy a ta może odmienić jego stan. Przysłowiowa szklanka zapełniona do połowy wodą dla każdego z nas możę znaczyć coś innego i o tym także traktuje ta książka.

       

      Jestem pod jej absolutnym wrażeniem i uważam, że powinna stać się lekturą obowiązkową na wydziałach medycznych, w klinikach urologicznych, ginekologicznych, andrologicznych oraz w przychodniach fizjoterapeutycznych.

       

      Tytuł książki jest dla mnie niezwykły: nie bez powodu twierdzi się, iż wiele przyczyn bólów głowy ma swoje źródło w miednicy, jak i dla wielu to, co się w niej dzieje stanowi powód dla bólu głowy. Jak znalazł dopełnienie pomysłu na sobotnie warsztaty...

       

      Dziękuję, Michał.

       

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      mocushle
      Czas publikacji:
      czwartek, 24 kwietnia 2014 14:19
  • wtorek, 22 kwietnia 2014
  • czwartek, 17 kwietnia 2014
    • Moje życzenia na Wielką Noc

      Drodzy Pacjenci i Państwo Czytający ten blog,

      przy okazji najbliższych dni proszę przyjmijcie ode mnie życzenia zdrowia ponad wszystko, akceptacji życia w jego rytmie, który choć czasem niezbyt zgodny z naszymi planami - nie uderza w nas samych, bo życie niesie ze sobą dobro, którego po prostu warto się w nim doszukać.

      Te Dni niosą Nadzieję w niemożliwe, więc warto z nich czerpać. Wam i sobie tego życzę!

      (i nie płaczmy nad rozbitym jajem ;-))

       

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      mocushle
      Czas publikacji:
      czwartek, 17 kwietnia 2014 22:09
  • czwartek, 10 kwietnia 2014
    • Stany zapalne - czy to jest powodem bólu narządu ruchu?

      Słowa klucze jakże często używane podczas wszelkiego typu diagnoz obejmujących narząd ruchu zazwyczaj obejmują następujące zwroty: dyskopatia z torem korzeniowym, zwyrodnienia stawów, przeciążenia, zapalenie korzonków (korzonki - było już o tym) czy właśnie wszelkiego typu zapalenia lub stany zapalne tego czy innego rejonu. Medycyna trzymająca władzę (świadomie nie piszę konwencjonalna, gdyż jako konwencjonalną uważam medycynę tradycyjną, której doświadczenia mają niejednokrotnie parę tysięcy lat) proponuje dość zawężone rozumienie procesów przyczynowo - skutkowych, kończących się bólem tudzież innego typu dysfunkcjami. Nie przypominam sobie, by wywiad lekarski miał obejmować kwestie choćby stanu emocjonalnego pacjenta, jego statusu rodzinnego, najszerzej choćby rozumianego zadowolenia z życia, wykonywanego zawodu i zadowolenia z niego, życia seksualnego czy innych aspektów, które w znaczącym stopniu wpływają na stan zdrowia człowieka. A zdrowie to równowaga pomiędzy wszelkimi czynnikami do i od ciała. A więc zaniedbywane są niejednokrotnie wiodące przyczyny rozharmonizowania organizmu i potencjalnych przyczyn problemu. Nawet, jeśli się o któreś z tych elementów pyta, to czy coś z odpowiedzi wynika dla terapii czy staje się tylko statystycznym wpisem w karcie?

      Stany zapalne w obrębie narządu ruchu są jedną z najprościej stawianych diagnoz całkowicie b e z zastanowienia. Stany zapalne wszystkiego: mięśni, stawów, więzadeł... Jak boli - znaczy jest stan zapalny i potrzeba podać lek albo coś ostrzyknąć. Nie daj Boże czegokolwiek dotykać, no bo jest stan zapalny, a ten się potrafi roznosić, jak pożar po suchym lesie. Wszystko nie tak...

      Aby dobrze zdiagnozować stan zapalny należy conajmniej przeprowadzić dobre badanie usg oraz ewentualnie pobrać próbkę tkanki do badania, a to już przestaje mieć jakąkolwiek wartość, gdyż ten kawałek tkanki przestaje przynależeć do ciała a więc wypada z obiegu samoregulującego się systemu wszechrównowagi. Stawianie diagnozy: tu i tu jest stan zapalny jest daleko posuniętą ignorancją i niepotrzebnym zaśmiecaniem cierpiącemu człowiekowi głowy własnymi przekonaniami diagnosty. Kolejnym ruchem jest zazwyczaj podawanie leków przeciwzapalnych, które to zazwyczaj nie przynoszą oczekiwanego efektu i zaczyna się polka. Zmiana leków na inne, mocniejsze, a może sterydy, bo czemu nie, a jeśli i to nie działa - zaczynamy wchodzić w tematykę operacyjną... Znany wielu z Państwa scenariusz? Ano właśnie :-)

      Chcę tu napisać jednoznacznie, iż i s t n i e j ą stany zapalne w obrębie narządu ruchu, których istnienie nie podlega dyskusji i których leczenie obejmuje także interwencję farmakologią. Gdy nie ma czasu na zbyt długie rozważania - idzie się na skróty, by pomóc choremu, by opanować coś, co z dużym prawdopodobieństwem może pogorszyć sprawę. Ale to zagra po sensownym procesie diagnostycznym.

      Proces diagnostyczny schorzeń narządu ruchu musi obejmować zakres pojęć typu podrażnienie, punkty bólowe na przyczepach, aktywność patologiczna struktur łącznotkankowych, stan podrażnienia, nieprawidłowa czynność tkanki (nie tylko jej taki czy inny wygląd na zdjęciu), łańcuchy przyczynowo - skutkowe, emocjonalność ludzka, duchowość ciała i tym podobne. Terapeuci ciała nie mogą sensownie pracować bez znajomości zasad działania człowieka jako istoty żywej, a nie tylko zespołu systemów połączonych ze sobą tajemnymi siłami, które nie bardzo wiadomo jak działają na siebie, choć bez siebie nie udaje się im żyć. Pytania zadawane zazwyczaj nakierowują na problem i tylko trzeba je dobrze zapuścić w wewnętrznego lekarza chorego. I on odpowie. Pokaże wręcz palcem. To taka swoista rozmowa z intuicją pacjenta.

      Zanim sięgniemy po mocne słowa diagnozy, spróbujmy spojrzeć szerzej na człowieka, który wszedł do gabinetu i oczekuje wymiernej pomocy. Rozmowa, rozmowa, rozmowa a potem badanie, badanie, badanie... I zazwyczaj coś nam się pokaże na horyzoncie. I od tego należy zacząć, by wycieczka do źródła problemu była dla obu stron udanym czasem.

       

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      mocushle
      Czas publikacji:
      czwartek, 10 kwietnia 2014 13:01
  • wtorek, 08 kwietnia 2014
    • Najbliższa sobota, tj. 12.04

      Najbliższa sobota, tj. 12.04, jest sobota pracującą gabinetu. Zapraszam niezmiennie zapracowanych w tygodniu! Umawianie wizyt: 602 786 988

      *

      This Saturday is a regular working day for me, all hard workers who suffer from lack of time during the week are more than welcome. Call 602 786 988

       

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      mocushle
      Czas publikacji:
      wtorek, 08 kwietnia 2014 11:43
  • wtorek, 01 kwietnia 2014
    • WARSZTATY AUTORSKIE BARTŁOMIEJA GAJOWCA

      BIODRA NAJWAŻNIEJSZE STAWY CZŁOWIEKA


      Warsztaty oparłem o moje wieloletnie doświadczenie w pracy z ludźmi uskarżającymi się na przeróżne dolegliwości w obrębie narządu ruchu, głownie ból. Ogrom nieprawidłowo diagnozowanych schorzeń i ich przegapiany związek z biodrami jest aż dziwny. Praca terapeutyczna wskazuje wyraźnie ich bezpośredni lub pośredni ale związek ze stawami biodrowymi i miednicą właśnie.


      Na warsztaty złożą się :
      1. część teoretyczna, podczas której omówione zostaną podstawowe zagadnienia z budowy bioder, ich mechaniki oraz odruchowości w życiu człowieka,
      2. część o patologii wynikającej z nieprawidłowości w obrębie bioder,
      3. część praktyczna, przybliżająca uczestników do podstaw profilaktyki dysfunkcji bioder a w razie istniejących dolegliwości – z propozycjami autoterapii.



      Czas trwania warsztatów: 4 h
      Godz. rozpoczęcia: 15:00
      Data: 26 IV 2014
      Miejsce: Dalekowschodnie Centrum Kulturalno Sportowe SOTO, ul. Karolkowa 28, Warszawa
      Zapisy: drogą mailową na adres gabinet@gajowiec.pl,
      Koszt: 300 zł / osoba, 250 zł / osobę w parze

      Termin zapisów: przedpłaty z 10% zniżką od 1 IV – 13 IV włącznie, po tym terminie stawka bez zniżki, przelewem na konto 02 1160 2202 0000 0000 1415 4135.

      Realizacja warsztatów uzależniona będzie od ilości osób, które dokonały wpłaty do dnia 13 IV. Minimalna ilość osób uczestniczących w warsztatach: 10

      Każdy z uczestników warsztatów zostanie poinformowany droga mailową o potwierdzeniu przyjęcia wpłaty i otrzyma fv.

       


      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      mocushle
      Czas publikacji:
      wtorek, 01 kwietnia 2014 15:13

Wyszukiwarka

Tagi

Kanał informacyjny