gajowiec.pl - nowości i publikacje * news and articles

Mój świat, moja pasja, moje rozumienie przyczyn i metod leczenia schorzeń, które powodują ból oraz inne dolegliwości.

Wpisy

  • poniedziałek, 29 grudnia 2014
    • Sztuczne mięśnie?

      Codziennie praktycznie docierają do nas nowe informacje o kolejnych osiągnięciach nauk powiązanych z medycyną. Tym razem słowo o sztucznych mięśniach:

       

      http://nauka.newsweek.pl/sztuczne-miesnie-w-protezach-juz-wkrotce-newsweek-pl,artykuly,353471,1.html#utm_source=rasp&utm_medium=click&utm_campaign=polecamyAR

       

       

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      mocushle
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 29 grudnia 2014 14:56
  • poniedziałek, 22 grudnia 2014
    • Życzenia świąteczne

      Nadchodzi Czas, kiedy każdy z nas ma szansę coś zmienić w sobie. By opłatek nie był pustym gestem, by kolędy nie były li tylko wyśpiewanymi zwrotkami, by puste nakrycie mia lo Znaczenie, by wszystkie słowa i gesty określiły nas na nowo.

       

      "A Słowo stało się Ciałem..." - dajmy sobie także chwilę, by wsłuchać się w ciszy w nasze ciała. Bo to w nim wszyscy się dziejemy.

       

      Dobrych Świąt Bożego Narodzenia!

       

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      mocushle
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 22 grudnia 2014 08:41
  • czwartek, 11 grudnia 2014
  • środa, 10 grudnia 2014
    • Ciało nigdy nie kłamie

      Takie hasło pojawiło się u wejścia do opisywanej przeze mnie jakiś czas temu wystawy BODIES REVEALED. Dziś ciąg dalszy rozważań na ten temat.

       

      Skąd wiemy, że ciało nie kłamie? Bo jest prawdoszeptne / prawdomówne / prawdo co? Powodem tego jest jak zawsze...równowaga. Pomiędzy wewnętrzną rzeczywistością biologiczno chemiczną a zewnętrznymi warunkami, z którymi się spotykamy. Ktoś się może obruszyć, że to tak spłycone ale już staram się wyjaśnić.

       

      W ciele istnieje swoista prawda, która stanowi naturalne środowisko dla rozwoju zdrowia, dobrego samopoczucia, nastroju. Tą prawdą jest stan, dzięki któremu wydzielane są odpowiednie związki dające nam poczucie zadowolenia, zgody na świat takim, jaki jest, zgody na siebie w swojej naturalności, czystości intencji oraz tym, co stanowi naszą odpowiedź na wyzwania. Najbardziej czytelnym crash-testem dla nas i naszego zdrowia, jest spotkanie z drugim człowiekiem.

       

      Zjawisko to niejednokrotnie rozgrzebywane było przez psychologów, mędrców wszelkiej maści, opowiadających nam o polach magnetycznych, o wpływie, pływie, odpływie i przypływie oraz wszelkiej ezoteryce z najróżniejszych krańców świata. Jest w tych opowieściach dużo prawdy, która daje się zebrać w jedną: prawdę o odpowiedzi ciała na obecność drugiego człowieka.

       

      Spotkanie z drugim wywołuje szereg reakcji chemicznych. Ich powodem są zapewne doświadczenie, które nabraliśmy dotychczas, swoista nauka, jak prowadzić relację z drugim a także nasze mniej lub bardziej uświadomione przekonania / racje-nieracje / uprzedzenia. Emocja, która towarzyszy temu spotkaniu może być dla nas miła lub nie, społecznie akceptowalna lub nie, kłopotliwa lub nie itd. (bo nie dobra czy niedobra, takich nie ma). Odnosząc się więc do tego, próbujemy odpowiednio reagować. I ciało staje na rozdrożu: czy pójdzie za naturalnością tej reakcji , czy będzie przymuszone do stłumienia naturalnego instynktu i pójścia w kierunku, który w ostateczności wiedzie donikąd.

       

      Odpowiedź na drugiego jest wielopłaszczyznowa więc: jedna jest na poziomie społecznym, jeśli tak to można ująć, druga na poziomie biochemicznym, naturalnym. Jeśli obie z nich idą w parze i nie ma pomiędzy nimi konfliktu, który je różni - spotkanie drugiego jest dla nas dobre, dobrem i przynosi nam korzyść w postaci dobrego samopoczucia (liczymy, że i tej drugiej osobie także :-)). Jeśli natomiast któraś z reakcji musi zostać nagięta pod swojego rodzaju pręgierzem z zewnątrz - wcześniej czy później wywali w postaci objawu, nazywanego po prostu chorobą. I tym objawem mogą być: *tu powinna pojawić się lista, ale nie pojawi się, gdyż byłoby to zbyt sugestywne chyba).

       

      Najwięcej o tej prawdzie ciała słyszę w rozmowach "na przełomie związków", jeśli tak to można opisać. Ludzie się schodzą, rozchodzą a potem dokonują podsumowań. I one pokazują, jak bardzo daleko od prawdy o sobie trwaliśmy, jak bardzo robiliśmy wiele wbrew sobie, czująć gdzieś "pod skórą" narastającą irytację, presję społeczną lub wręcz sobie samemu wmawiany stan rzeczy, który raczej był życzeniem, niż rzeczywistością. 

       

      "Cieszę się, że nie jestem już z nim, od razu inaczej oddycham", "jak bardzo mogę teraz mówić otwarcie, że jej nie znoszę i nie znosiłem", "łapię się na tym, że wiele razy się za niego wstydziłam, ale tłumaczyłam go sobie na wiele sposobów", "gdybym wiedział, z kim się związuję, nawet bym się nie zbliżył" - to tylko szczypta tego, co można usłyszeć. Zapewne i z drugiej strony pęknięcia dobiegają podobne głosy, ale ich moc i znaczenie jest jednoznaczne: ludzie nie tylko nie "skorzystali" z bycia razem, co raczej odkryli w sobie głos wskazujący na to, iż tak dalej prowadzone życie spowoduje wcześniej czy później jakąś tragedię wewnętrzną. "Dłużej tego nie wytrzymam" - jest zdecydowanym alarmem, który podnosi ciało. Czy należy go słuchać?

       

      Należy. Można bowiem tłumić swoje emocje, siebie, ale o stawianiu tam już kiedyś napisałem. Można udawać przed samym sobą dniami i nocami, że ten obok jest moim wyśnionym marzeniem, a jednak coś mi gdzieś głęboko nie gra. Można poszukiwać w sobie odpowiedzi na stawiane sobie samemu pytania poprzez różne sesje terapeutyczne, medytacyjne itd. Ale to wszystko robimy dla siebie. Dla własnego zdrowia, rozwoju. To daje nam możliwość świadomego decydowania, wskutek pokonywania drogi rozwoju osobowego. Refleksji nad sobą. Czy moje życie jest dobre? Czy ja jestem dobry dla ludzi? Czy dobro jest dla mnie dobrem? Co jest tym dobrem? I co mogę sobą dać, wnieść w relację.

       

      Może nie zawsze warto słuchać porad innych, ale zawsze warto wsłuchać się w siebie.

       


      Ciało nigdy nie kłamie.

       

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      mocushle
      Czas publikacji:
      środa, 10 grudnia 2014 14:49

Wyszukiwarka

Tagi

Kanał informacyjny