gajowiec.pl - nowości i publikacje * news and articles

Mój świat, moja pasja, moje rozumienie przyczyn i metod leczenia schorzeń, które powodują ból oraz inne dolegliwości.

Wpisy

  • wtorek, 30 listopada 2010
    • Myśl dnia

      Wyrwanemu drzewu obumierają liście, a u człowieka, któremu odcięto korzenie, duchowość staje się martwą abstrakcją.

      A. Lowen

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      mocushle
      Czas publikacji:
      wtorek, 30 listopada 2010 16:06
  • poniedziałek, 29 listopada 2010
    • Myśl dnia

      Jeśli tracisz pieniądze, nic nie tracisz. Jeśli tracisz zdrowie, coś tracisz. Jeśli tracisz spokój, tracisz wszystko.

      Bruce Lee

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      mocushle
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 29 listopada 2010 16:18
  • niedziela, 28 listopada 2010
    • Wpis bez tytułu

      No i mamy zimę,a wraz z nią nadszedł czas urazów wynikających z poruszania się po śliskiej nawierzchni (dotyczy to głównie osób starszych) oraz wszelkiej maści urazów sportowych (związanych ze sportami zimowymi). Czy jest szansa ustrzec się przed tym, co owocuje później miesiącami niesprawności, komplikacji z powodu nieobecności w pracy itd? Wydaje się, że tak. 1.Grupa osób starszych (szczególnie w jakimś stopniu niedołężnych) to najtrudniejsza do ogarnięcia profilaktyką. Tu metodą zapobiegania urazom wydaje się być: - odpowiednie obuwie, - nakładki przeciwpoślizgowe na laski / kule, - w razie konieczności poprawa szkieł korekcyjnych, - ograniczenie konieczności opuszczania mieszkania na rzecz gimnastyki w pomieszczeniu (nacisk na ćw. aerobowe) także przy otwartym oknie, - wsparci ze strony rodziny , sąsiadów (co okazuje się najczęściej najtrudniejszym do osiągnięcia). 2. Grupa druga, to pozostali. Niekoniecznie jeżdżący na nartach, niekoniecznie na snowboardzie czy łyżwach. Ale warto pomyśleć o wzmocnieniu mięśni stabilizujących ciało, nogi. Poprawa koordynacji i siły może zapewnić, iż w marcu czy kwietniu będziemy z dumą patrzeć wstecz i cieszyć się kolejnym bezpiecznie przeżytym sezonem zimowym. Zapraszam na naukę indywidualnych ćwiczeń.

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      Autor(ka):
      mocushle
      Czas publikacji:
      niedziela, 28 listopada 2010 16:21
  • czwartek, 25 listopada 2010
    • Terapia bańką próżniową

      Na temat leczenia bańkami powiedziano i napisano już chyba wystarczająco dużo, by nie wdawać się w opis biologicznego mechanizmu działania tego zabiegu na organizm człowieka. Pozostanę jedynie przy własnych obserwacjach dotyczących przydatności tego zabiegu w terapii różorakich schorzeń.

      *

      1. Dokrwienie: zdecydowanie wymagane dla jakiejkolwiek funkcji czegokolwiek. Bez krwi nie ma życia, a więc i nie ma leczenia. Miejsce objęte patologią (z reguły jest to napięcie) jest niedokrwione i co do tego nie ma najmniejszych wątpliwości. Wymuszenie przepływu krwi jest swoistym "wybudzaniem" leczonego miejsca ze wszelkimi tego nastepstwami.

      2. Rozluźnienie struktur skóry i warstwy podskórnej: ssanie wywołane podciśnieniem bańki "odrywa" skórę od tkanki podskórnej tworząc przestrzeń dla ruchu pomiędzy tymi strukturami, przywraca im prawidłowy ślig względem siebie, który zazwyczaj zanika wskutek podrażnień tkanki. Daje to stany 'sklejania" się warstw, przez co pojawia się miejscowe unieruchomienie tnaken. Bezruch tego, co powinno się ruszać.

      3. Wpływ na "sparowane" narządy: znaczy to tyle, co odruchowe działanie na narządy będące w zasięgu wspólnego unerwienia co dany płat skóry, na którym wykonujemy zabieg.

      Wielu z pacjentów opisuje jakby mimowolne ustępowanie dolegliwości, o których nawet nie wspominali w czasie wywiadu czy terapii, gdyż uważali je za nieistotne lub w żadnym razie nie powiązane z problemem, który obecnie leczą.  Ta mimowolność właśnie jest dowodem "wyciągania" organizmu na wyższy poziom wydolności i samoleczenia. Pokazuje, jak wielką siłę potrafi wygenerować prosty zabieg i do jakiej pracy zmobilizować organizm. A o nic innego przecież nie chodzi, jak o maksymalne poszerzenie marginesu tolerancji dla naszego złego siebie samych traktowania, co skutkuje właśnie różnorakimi chorobami.

      ***

      Myśl dnia: "Opowiedz swoim dzieciom o Bogu, miłości, duchowości, o tym, w co wierzysz. Nie narzucaj im rytuałów i zasad. Pozwól im zobaczyć, że ty postępujesz zgodnie ze swoją wiarą, a tedy one dzięki swojej wolności znajdą własną drogą do świata duchowego. Dzieci potrafią wyczuć ból, więc bądź szczery w tej kwestii. Może je to nauczy, że ból jest rzeczą naturalną i że nie trzeba się mu przeciwstawiać, należy raczej pozwolić sobie na swobodne jego wyrażanie."

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      Autor(ka):
      mocushle
      Czas publikacji:
      czwartek, 25 listopada 2010 10:17
  • poniedziałek, 22 listopada 2010
  • czwartek, 18 listopada 2010
    • Pakiet świąteczny 2010 - zaproszenie do skorzystania

      Grudzień jest tradycyjnym miesiącem prezentów.
      Polecam prezent dla bliskich:
      PAKIET ŚWIĄTECZNY 2010
      w pakiecie znajdziecie Państwo:
      √ masaż miodem (działanie peelingujące, antycelulitisowe, detoksykacyjne, do wyboru także z dodatkiem
      własnych maści, kremów czy typu oliwki),
      √ relaksacyjne świecowanie uszu,
      √ masaż stóp i rąk.
      Zabiegi te zebrane są w dwugodzinne sesje tak, by korzystający z nich odczuł ich odprężające działanie. W
      pakiet wchodzi 5 takich zabiegów.
      Cena pakietu realizowanego w terminach ustalonych z klientem: 1000zł.
      Zapraszam
      Pakiet do zrealizowania w terminie od 1 XII – 31 XII w terminach ustalonych pomiędzy Gabinetem a Klientem. Płatność za pakiet
      odbywa się z góry, przelewem na konto gabinetu lub gotówką przed pierwszą sesją.

      Grudzień jest tradycyjnym miesiącem prezentów.

      Polecam prezent dla bliskich:

      PAKIET ŚWIĄTECZNY 2010

      w pakiecie znajdziecie Państwo:

      masaż miodem (działanie peelingujące, antycelulitisowe, detoksykacyjne, do wyboru także z dodatkiem własnych maści, kremów czy typu oliwki),

      relaksacyjne świecowanie uszu,

      masaż stóp i rąk.

      Zabiegi te zebrane są w dwugodzinne sesje tak, by korzystający z nich odczuł ich odprężające działanie. W pakiet wchodzi 5 takich zabiegów.

      Cena pakietu realizowanego w terminach ustalonych z klientem: 1000zł.

      Zapraszam

      Pakiet do zrealizowania w terminie od 1 XII – 31 XII w terminach ustalonych pomiędzy Gabinetem a Klientem. Płatność za pakiet odbywa się z góry, przelewem na konto gabinetu lub gotówką przed pierwszą sesją.

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      Autor(ka):
      mocushle
      Czas publikacji:
      czwartek, 18 listopada 2010 15:32
  • środa, 17 listopada 2010
    • Dla takich słów warto pracować:-)

      "Panie Bartku, znów mogę jeździć na rowerze. Dziękuję"

      "Ale ja się dziś dobrze czuje J i jakoś „lękowo” też lepiej – jakby rozluźnienie mięśni i brak napięć wpływał na moje samopoczucie psychiczne (bardzo fajnie J)"

      "Trafiłam dzisiaj do cudotwórcy :) Ból minął dosłownie jak ręką odjął. Dawno tak dobrze się nie czułam..."

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      mocushle
      Czas publikacji:
      środa, 17 listopada 2010 11:00
  • poniedziałek, 15 listopada 2010
    • Holistyczna koncepcja leczenia człowieka, a terapia ustawień systemowych – propozycja dyskusji - ciąg dalszy.

      ...Od tego momentu kobieta rozpoczęła rozmowy z matką i ojcem, gdyż – jak sama się wyraziła - czuła, że czegoś nie mówią, pomiędzy nimi jest jakaś tajemnica i niedopowiedzenie...

      ***

      W rozmowach z ojcem, który do tego czasu traktowany był w rodzinie, jako czarna owca, córka dowiedziała się, iż pomiędzy nią a jej trzynaście lat starszą siostrą było jeszcze jedno dziecko, które - według matki - zostało stracone dla rodziny w wyniku poronienia, ale ojciec ujawnił inną wersję tego zdarzenia. To była aborcja, o której to zdecydowała sama matka, bez porozumienia z ojcem. Czy zbieżnością można nazwać fakt, iż pomiędzy dwoma synami starszej siostry jest także różnica 13tu lat i pomiędzy nimi było także dziecko, które zostało stracone na drodze naturalnego poronienia? Młodszy syn siostry także wykazywał objawy dużej alergii, utrudnionej koncentracji na czynnościach, do których wdraża szkoła - czytanie, pisanie, odrabianie lekcji, swojego rodzaju pracowitość i systematyczność. Starszy syn wiódł dotąd życie, które nazwalibyśmy oscylującym ku staczaniu się (próby narkotyzowania się, alkohol, niestałość pracy itd). Kobieta, o której mowa, zdecydowała się na udział w sesji terapii ustawień. Samej sesji nie będę omawiał, gdyż jej przebieg czy sens nie należą do przedmiotu. W kilkanaście dni po odbyciu sesji w rodzinie zaczęły się pojawiać zdarzenia, które zadziwiały wszystkich jej członków. Doszło do dziwnie mocnego zbliżenia ze sobą sióstr, ojciec "zbliżył' się do swoich córek, a nawet poprawie uległy jego relacje z żoną. Młodszy syn siostry nagle zaczął proponować matce samodzielne czytanie zadań domowych i odrabianie lekcji, zanikły także praktycznie wszystkie objawy alergiczne. Kobieta, o której piszę, relacjonuje całkowite ustąpienie wszelkich objawów alergicznych. Po kilku miesiącach organizm przeszedł proces czyszczenia się (z toksyn? leków zmagazynowanych w tkankach?), objawiający się pękaniem skóry, krwistymi ranami na skórze, co jednak samoczynnie ustąpiło. Matka nadal utrzymuje wersję, iż dziecko zostało utracone poronieniem. Jej stan się wydaje pogarszać. Bóle kolan, bioder, zawroty głowy połączone z wymiotami, poczucie rezygnacji. Córka postanowiła nie naciskać ale wydaje się, iż proces zdrowienia systemu spycha matkę "do narożnika", wymuszając jakoby na niej wypowiedzenie prawdy. Opór powodowany strachem przed przyznaniem się powoduje nasilanie się dolegliwości wegetatywnych.

      Próba interpretacji i zaproszenie do dyskusji.

      Ustawienia systemowe i ich interpretacja stoją w konflikcie z powszechnie przyjętym sposobem psychoterapii liniowej. Siła i zakres tego procesu nie daje się opisywać terminami typu "wtedy i wtedy" czy też podsumować jednoznacznie jego efekty. Wypowiadane przez uczestników zdania mają na celu wypełnić treścią wybaczenia, przyjęcia i pojednania wewnątrz systemu - rodziny. Ustawienie wskazuje zazwyczaj na to, kogo w nim brakuje do wyrównania "nierówności" płynnego funkcjonowania rodu.

      Matka trzyma się uporczywie kłamstwa, co stanowić może źródło "rdzewienia" systemu. Ojciec otwiera prawdę, wprowadza ją do rodziny, zbliża go to z tymi, do których mu najbliżej - dzieci. Niepogodzony z decyzją matki oddalił się od niej na tyle, by żyć w jednym mieszkaniu oddzielnym życiem. Po ujawnieniu prawdy zaczyna wracać do rodu, do córek, do wnuków. Rodzina zdrowieje, jej członkowie zdrowieją także w kategoriach rozumienia zdrowia przez oficjalną medycynę. Ustępują objawy leczone dotychczas za pomocą silnych leków (leczone bezskutecznie). Holizm obejmuje dostęp do człowieka ze wszystkich możliwych stron. Także od strony funkcji jego rodziny, wpływu zdarzeń z przeszłości na wydarzenia obecne oraz możliwość leczenia ich / uzdrawiania za pomocą aktów wybaczania, miłości i akceptacji. Rozumując więc tymi kategoriami terapię ustawień systemowych uznać należy jako jedną z form terapii modelu holistycznego.

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      Autor(ka):
      mocushle
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 15 listopada 2010 17:28
    • O miłości i jej roli w zdrowieniu...

      Pisząc tu kilka słów posłużę się urywkami z książki "Tao miłości" Ivana Hoffmana, wydanej przez Rebis.

      Miłość jest ufnością. Musimy najpierw zaufać sobie - dopiero potem będziemy w stanie uwierzyć innym. Ufność to poczucie spokoju, gdy myślimy o jutrze.

      Zaufanie wymaga wiary. Oznacza uwolnienie się od ciągłej kontroli i oszukiwania się - bo czyż jesteśmy w stanie kontrolować wszystko???

      Pokój mogą czynić tylko ci, którzy mają go w sobie, a miłość potrafią okazać tylko tacy, którzy prawdziwie kochają. Z poczucia winy, strachu i nieszczerości nie rozwinie się miłość, tak jak żadne ważne plany na przyszłość nie powstaną w umysłach tych, którzy nie potrafią żyć dzisiaj.

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      mocushle
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 15 listopada 2010 15:24
    • Czy konkretnym narządom przyporządkowane są konkretne emocje?

      To kwestia bardzo dyskusyjna, jak wiele innych zawieranych w tym blogu. Obserwacje wydają się potwierdzać przypisanie konkretnych stanów emocjonalnych odpowiednim miejscom w ciele: stawom i organom. To jakby depozytariusze - niestety - negatywnych odcieni emocji. Nie da się chyba przypisać żadnego miejsca emocjom pozytywnym, gdyż one przede wszystkim wydają się należeć do całego ciała. To oczywiście problematyczne, gdyż każdy z nas odczuwając przyjemność tego czy innego rodzaju, czuje ją "czym innym", zlokalizowaną w rejonach właściwych danej osobie. To także dzieje się według własnej mapy ułożenia emocji. Ale nie o dobrych mowa...

      Jakie emocje więc przypisać można jakim miejscom w ciele i co z tego wynika?

      cdn...

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      mocushle
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 15 listopada 2010 11:02

Wyszukiwarka

Tagi

Kanał informacyjny