gajowiec.pl - nowości i publikacje * news and articles

Mój świat, moja pasja, moje rozumienie przyczyn i metod leczenia schorzeń, które powodują ból oraz inne dolegliwości.

Wpisy

  • wtorek, 24 maja 2016
    • Aikido and human joints - first book on that subject.

      Body awareness is the key to self - experience. Aikido does open a large space for that way of practice and gives you a chance to use that in other physical and emotional activities of everyday living. 

       

      My first book deals with human joints in aikido, their function and connections, not only in mechanical approach. You can also read about a reasonable warm ups that help to take you into the deeper training and some words on injuries and how to avoid them.

       

      All aikido practitioners are kindly welcome to read and others who are just keen on body rules.

       

      Price: 5 euros

       

       

       

       

       

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      mocushle
      Czas publikacji:
      wtorek, 24 maja 2016 14:36
    • Aikido i stawy człowieka - pierwsza tego typu książka na świecie.

      Świadomość ciała połączona z jego znajomością to punkt wyjścia do sensownej obsługi siebie. Aikido otwiera wielką przestrzeń do pracy nad tą właśnie świadomością, dając również możliwość przeszczepiania tej wiedzy na inne aktywności ruchowe, czy też po prostu na codzienność. 

       

      Moja pierwsza książka poświęcona jest zagadnieniu stawów człowieka w aikido, ich funkcji i połączeń w ujęciu mechanicznym ale i pozamechanicznym. W książce znajdziecie też propozycję rozgrzewki rozpoczynającej logiczny trening oraz kilka uwag dotyczących urazów na macie oraz tego, jak można im zapobiec.

       

      Zapraszam do lektury ćwiczących aikido ale i osoby ciekawe ciała po prostu.

       

      Cena egz: 19,90 zł

       

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      mocushle
      Czas publikacji:
      wtorek, 24 maja 2016 14:26
  • wtorek, 10 maja 2016
  • środa, 04 maja 2016
    • Czy jest sens nadawać nazwy schorzeniom czynnościowym?

      Tematyka schorzeń czynnościowych (odwracalnych) i ich granic (lub raczej braku wyraźnych granic) jest płaszczyzną, po której się porusza moje myślenie w kwestii zdrowia i choroby. Ich nazwy stanowiły punkty rozpoznawcze, pozwalały w przybliżeniu choćby określić położenie problemu, określić ramy dolegliwości, dawały punkt wyjścia do pracy z dysfunkcją.

       

      Kilka dni temu zadałem sobie pytanie, czy jest jeszcze sens nadawania nazw schorzeniom czynnościowym? Czy to nie jest właśnie graniczenie dla terapeuty ale i samego pacjenta? odpowiedź układałem sobie i mam ją dziś sprecyzowaną.

       

      Biorę pod uwagę ogrom wiedzy, która ostatnimi laty dociera do nas, wiedzy z zakresu anatomii systemu powięziowego i jego czynnościowego nieograniczenia, wpływalności na każdą praktycznie funkcję ciała, niespodzianek, które czekają na terapeutę w podróży przez emocjonalność tego systemu, jego pamiętliwość wręcz, elastyczność, podatność na traumy ale i odtraumianie się, jesli tak mogę to ująć. Biorę pod uwagę ogrom wiedzy o systemie czaszkowo - krzyżowym, który okazał się ogromnym otwarciem na przyczynowość, trwanie i leczalność przeróżnych dolegliwości ciała i emocjonalności człowieka. Biorę pod uwagę wpływ koncepcji osteopatii wisceralnej, która dumnie zajmuje swoje miejsce w świadomości terapeutów pokazując ogrom możliwości pracy z narządami wewnętrznymi. Biorę pod uwagę całą podstawę dotychczasowych doświadczeń fizjoterapii, którą przekazywano nam w latach akademickich. Patrzę na odległość, którą przebyła praktyka pracy z chorym od założeń podziałów i klasyfikacji chorób i dochodzę do wniosku, że nie ma co sobie zaprzątać głowy nazywaniem schorzeń. Wzajemna przenikalność przytoczonych choćby powyżej koncepcji, ich wzajemna zależność, nie dająca się odgrodzić żadną sztywną barierą, stanowi fundament świadomości otwartego systemu diagnozowania i terapii schorzeń ciała ludzkiego. Nie, nie namawiam do bezkrólewia w systematyce, wskazuję li tylko na niespójność dotychczasowego grodzenia jednostek chorobowych, opisywania ich w jednoznacznej formie, poza którą wyjście wyprowadzało nas...no właśnie dokąd? Na jakieś pole niczyje, na którym wiał wiatr i ujadały bezpańskie psy. Bo to już nie jest t o schorzenie? Bo takich objawów nie ma? Bo ja wiem, że tak nie jest, a pacjent zmyśla? No właśnie.

       

      Czy drętwienie rąk to sprawka kompresji nerwu powodowanego dyskopatią czy ugrzęźnięciem tegoż w systemie powięziowym a może zaburzeniem pracy systemu opon rdzeniowych na przebiegu kanału kręgowego na poziomie szyi a może nieprawidłowo tętniąca życiem tarczyca? Czy objaw Laseque'a (bierny wznos kończyny dolnej ku górze) będzie długo jeszcze konfudował diagnostów niosąc ze sobą tak sprzeczny przekaz dotyczący stanu kręgosłupa, jaki niesie ignorując całkowicie wszystko po drodze - choćby biodro? Czy objawy dotyczące arytmiserca wiązane są w jakiejkolwiek części z emocjonalnością przepony i pochowanych w tym rejonie stanów związanych z historią osobniczą danego serca? Można tak długo.

       

      Wzajemna przenikalność funkcji poszczególnych narządów ciała, ich łączność informacyjna, emocjonalna, intelektualna, pamięć tkanek oparta o zjawisko pamięci wody i inne czynniki uelastyczniające myślenie na temat chorób zdejmują poniekąd ciężar nazywania ich, klasyfikowania, przyporządkowywania. Oczywiście - łatwiej jest leczyć coś, co umiemy nazwać, ale czyż nie równie ciekawie leczyć mówiące do nas zależności, których zahamowanie, zaoporowanie czy ograniczenie swobodnej wibracji, doprowadziły do powstania OBJAWU

       

      Objaw objawia. Objawia prawdę o stanie ciała, który jest wypadkową fizyczności i emocjonalności na przestrzeni czasu. Objaw bowiem jest komunikatem wysłanym do świadomości pacjenta. Objaw objawia o świadomości tego, co robię dla siebie, a czego nie robię, o co dbam, a co zaniedbuję. Co chronię, a na co się otwieram. Jakie mam przekonanie względem zdrowia. Nazywajmy objawy a nie choroby. Droga choroby jest u każdego inna, nie da się jej więc opisać liniowo w ten sam sposób. To ogranicza myślenie. Wystarczy się zapytać siebie: a jakie ja mam objawy? A nie na co choruję. 

       

      OBJAW.

       

       

      I chyba tyle chciałem dziś napisać...

       

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      mocushle
      Czas publikacji:
      środa, 04 maja 2016 11:26
  • wtorek, 26 kwietnia 2016
    • Rozumieć sens terapii

      Dolegliwość / choroba / ból są objawem. Reakcją na trwający zazwyczaj jakiś już czas proces, wewnętrzny opór stawiany czemuś w nas, zakorzenione przekonania, zza których za nic w świecie nie chcemy się ruszyć. Proces potrafi mieć swój początek i trwanie w całkowicie nieuświadomionych warunkach, jak choćby traktowane, jako normalne - wychowanie w domu rodzinnym. Opór stawiany może być wyborom - wybaczyć czy trwać w zapamiętaniu krzywd? Odpuścić, czy podejmować permanentny bój wewnątrz z zewnętrznymi okolicznościami, na których bieg teoretycznie nie mamy wpływu? Przekonania stanowiące tło naszego bytu, niejednokrotnie przejmujące funkcję kolein, którymi bez trzymania kierownicy można jechać nie zastanawiając się, dokąd. Świadomość tych faktów stawia przed człowiekiem możliwość. Możliwością jest wybór. Skoro dotychczasowy schemat zaprowadził człowieka w miejsce, w którym się znalazł i musi się leczyć, może warto rozejrzeć się i zastanowić, czy jest coś, co warto zmienić, by bezpowrotnie wycofać się z tego miejsca i czynnie uruchomić proces zdrowienia.

       

      Leczenie (tu znów pojawia się troistość) można prowadzić trzema głównymi metodami: ruchem, odżywianiem i zmianą myślenia.

       

      Ruch jest na wyciągnięcie ręki, wystarczy wstać z krzesła i zacząć iść. Symboliczne, ale jakże skuteczne. O wiele lepsze, niż siedzenie w fotelu, bezruch. Lepsze, skuteczniejsze i efektywniejsze, niż trwanie w bezruchu powodowanym przekonaniami o wieku, stanie zdrowia, czy byciu skazanym (jakże obrazowe słowo) na chorobę. Odżywianie jest także na wyciągnięcie ręki, wystarczy się zastanowić, poszukać odpowiednich produktów, zaprzestać kupowania śmieci zwanych pożywieniem. Dodanie w razie konieczności odpowiednich produktów spoza grupy rozumianej, jako pożywienie, potrafi znacznie uzupełnić skład podawanych ciału i umysłowi substancji. Zmiana myślenia jest także na wyciągnięcie ręki. Wystarczy...zmienić myślenie, nie wymaga to nawet wstania z krzesła. Ale za zmianą myślenia idą zazwyczaj największe zmiany: w rozumieniu siebie, praw rządzących naszą biologią, chemią, fizyką, emocjonalnością, reakcjami na emocje, w ruchu, jego roli w zdrowym i mądrym traktowaniu swojego ciała. Myślenie zmienia nas nie do poznania, przestawia zwrotnicę i pozwala ruszyć w nieznanym dotąd kierunku. Wywala nas z dotychczasowości, która zwodząc - spowodowała chorobę, dolegliwość czy ból. Myślenie objawia się przekonaniami, jak one objawiają się ruchem. Myślenie objawia się odżywianiem, jak ono objawia się myśleniem i na nie wpływa. Myślenie objawia się myśleniem wreszcie, a nie bezmyślnością. Myślenie wpływa na myślenie, jego jakość, klarowność, efekty z niego płynące. Doskonałą formą myślenia jest działanie, bo to ono dobitnie świadczy o tym, co leży u jego podstaw, czyli o myśleniu właśnie. Od myśli do działania, od myśli do efektu, od myśli do zmiany. 

       

      Nie da się wyleczyć danej dolegliwości, gdy u jego podłoża leży czy brak sensownego ruchu, czy sytuacje oporowe (napięciowe) czy permanentne dokarmianie się śmieciami, nie wspominając już o niezmiennych i utrwalonych przekonaniach. Można ją zaleczać, próbować tymczasowo zapobiegać postępowi problemu, ale nie ma mowy o wyleczeniu. Wyleczenie jest wynikiem zebrania w jedno: ruchu, odżywiania i myślenia. Proporcje tego podziału sa u każdego różne, ale jedno jest pewne - warto zachować między nimi r ó w n o w a g ę. Zakatowanie ciała ruchem, bo t r z e b a dużo ćwiczyć - bez komentarza. Odżywianie ma swoją logikę, której fundamentem jest nie obżeranie się po prostu i sensowny dobór składników. No a myślenie - posłużę się cytatem, który lubię - "myślenie, które męczy - nie jest myśleniem". Efekty, efekty, efekty...

       

      To wszystko potrzebuje czasu, ale nie ma z czym zwlekać. Cała trójka działań wywoła zaskakujący efekt przy konsekwentnym wcielaniu w życie. Nie ma po co bronić się przed zdrowiem, radością, szczęściem, wiedzy o własnym miejscu na świecie. I to wszystko mamy do dyspozycji.

       

      Wystarczy wybrać...

       

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      mocushle
      Czas publikacji:
      wtorek, 26 kwietnia 2016 15:12
  • środa, 20 kwietnia 2016
  • wtorek, 19 kwietnia 2016
    • Wymiana stopy nakładki Flexyfoot

      Stopka nakładki Flexy stworzona jest z gumy o dużym współczynniku tarcia i dużej wytrzymałości na ścieranie. Każda stopka jednak kiedyś ulegnie zużyciu. Co wtedy?

       

      Producent przewidział bezpieczny zakres zużycia tworząc na stopie nakładki odnośny znacznik - zużycie gumy poza znacznik zmniejsza skuteczność nakładek.

       

      Konstrukcja nakładki Flexyfoot pozwala wymienić stopkę z elementem amortyzującym. Prosta czynność wypięcia i wykręcenia końcówki uwalnia trzon nakładki z zużytej stopy. Przeciwnie wykonana czynność umieszcza nowy element w nakładce.

       

      Flexyfoot - nowa jakość chodu o kulach

       

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      mocushle
      Czas publikacji:
      wtorek, 19 kwietnia 2016 08:17
  • czwartek, 14 kwietnia 2016
    • Równowaga jako fundament efektywnego treningu aikido - spotkanie edukacyjne w Budojo Warszawa

      Równowaga ciała jest w znacznej mierze odbiciem świadomości tego, czym jest ciało, jak ono działa, jakimi zasadami sie kieruje i co wpływa na jego prawidłowe funkcjonowanie a co potrafi je zaburzać. Podstawy wiedzy anatomicznej i fizjologii ruchu stanowią część tej świadomości, w szczególności osób ćwiczących tę wymagającą sztukę, jaką jest aikido. Spotkanie podzielę na dwie części:


      1. wykładową: omówię budowę układu ruchu, podam podstawowe informacje o funkcji grup mięśniowych, nakreślę rolę oddechu oraz zepnę to w klamrę koordynacji, przybliżę budowę najważniejszych stawów ciała człowieka: bioder, kolan, kręgosłupa, stóp, rąk, by ułatwić rozumienie podstawowych technik aikido oraz ich aplikacji,
      2. ćwiczeniową: zapoznam uczestników z podstawami prawidłowo wykonywanej rozgrzewki oraz podstawowych ćwiczeń pozwalających na osiągnięcie równowagi mięśniowej w ciele.

      Zdobyta wiedza pomoże spojrzeć na własne ciało i wymagania treningowe z innej perspektywy oraz mądrzej i świadomiej trenować.


      Spotkanie przeznaczone jest dla osób trenujących aikido bez względu na stopień zaawansowania oraz innych, którym na sercu leży wiedza i umiejętność rozsądnego wglądu we własny organizm.

       

       

      23 kwietnia od godziny 19:00, Budojo, Bekasów 6, 02-803 Warszawa

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      mocushle
      Czas publikacji:
      czwartek, 14 kwietnia 2016 21:58
    • Dla chcącego... / If you only want...

      Informacje o tego typu nowościach pojawiają się co jakiś czas i wypełniają naszą wyobraźnię achami i ochami nad postępem techniki, nad jej mariażem z rehabilitacją funkcjonalną i nad efektami, które można osiągać dzięki nim. Zazwyczaj dotyczą osób dotkniętych tzw. niesprawnością sytuacyjną wynikającą z przeróżnych schorzeń czy wypadków. Ale fundamentem tego, co czytamy, tłem, bez którego nic takiego by się nie wydarzyło, jest determinacja tych ludzi, ich chęć pokonywania przeszkód, niezgoda na stan, w którym tkwią... Obraz nie wymaga komentarza, pozostawiam Was, moi Drodzy, z indywidualną refleksją nad tym, czego to dzisiaj nie mogliście wykonać lub jakież to przeszkody się piętrzą na drodze do realizacji siebie. 

       

      :-)

       

      http://www.bbc.com/news/health-36015248

       

      *

      That kind of info appear in media from time to time and fill our imagination with breath-stopping comments on new technologies applied to physiotherapy and goals that can be achieved through that. We usually read about so called disabled people that find themeselves in a position of being "different" from us as a result of disorders or accidents. But the key of their life is their determination for change. That picture tells a story of another man being a giant. let me leave you with reflections on what we think that stops us from reaching our goals, from being us, from making our life a full life.

       

      :-)

       

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      mocushle
      Czas publikacji:
      czwartek, 14 kwietnia 2016 10:02
  • czwartek, 07 kwietnia 2016
    • Elegancka laska Flexyfoot z uchwytem korkowym

      Elegancka laseczka Flexyfoot z korkowym uchwytem przeznaczona jest dla normalnego wykorzystania, jako podpora w czasie chodu, ale można ją także wykorzystać, jako kij do podpierania się w trakcie aktywności sportowych czy rekreacyjnych (Nordic Walking).

       

      Produkowana w dwóch typach:

      A krótki - regulowany w zakresie 720 - 870 mm

      B długi - regulowany w zakresie 825 - 975 mm.

       

      Laska posiada oczywiście elastyczną nakładkę Flexy, dzięki czemu jest stabilna w czasie chodu, amortyzuje uderzenia o podłoże i stwarza warunki do bezpiecznego marszu.

       

      Cena pojedynczej laski: 215, 98 zł.

       

       

       

       

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      mocushle
      Czas publikacji:
      czwartek, 07 kwietnia 2016 16:11

Wyszukiwarka

Tagi

Kanał informacyjny